Rany... Jak dawno mnie tu nie było..
Ale cóż moje studia, wymagające studia, trudne studia nie pozwalały mi pisać...
Teraz też nie powinnam, bo jest 5:15, a jutro znowu bardzo zabiegany dzień... Niby na 12 zajęcia, ale trzeba wstać, wyszykować się, może obejrzeć odcinek Pretty Little Liars jeszcze przed wyjściem bo później nie będzie kiedy, a nawet jeżeli będzie, to nie będzie mnie korciło oglądanie, tylko będę musiała siedzieć nad kolokwium z biochemii i zestawami bo nic innego do roboty nie będę miała...
Ale nie no to jest tylko dla mojego dobra to siedzenie nad książkami... No bo sesja... I egzamin dopiero w 2 tygodniu sesji. Gdybym zdała... Ponad tydzień wolnego.. Raj...
Ale jak nie zdam.. 2 termin za tydzień i nici z nart...
Teraz mój blog albo podupadnie już całkowicie, albo jeszcze inaczej... Będą to krótkie notatki na temat każdego mojego dnia, oczywiście jakiegoś ciekawego a nie np takiego jak dzisiaj, gdzie nic się nie działo prócz nauki.. No może jedna motywująca mnie rozmowa, ale to jest już prywatna kwestia :)
Zastanowię się jeszcze jak to wszystko będzie wyglądać.
Myślę jednak, że jutro znowu napiszę, bo szykuje się ciekawy dzień i bardzo intensywny, dlatego muszę pokonać moją bezsenność i się położyć, bo nie wyrobię inaczej :D
Trzymajcie się ciepło, bo pogoda zimowa :D
:*<3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz