Witam, witam :D:D
Pierwszy post moim zdaniem powinien być swoistym wytłumaczeniem Wam, a przede wszystkim samej sobie po co… Dlaczego akurat blog… Skąd w ogóle coś takiego mi wpadło do głowy żeby założyć bloga.
Już jakiś czas temu miałam taki pomysł, aby zaistnieć w internecie nie przez Facebooka, czy Instagrama, ale nie miałam może pewności siebie, albo pomysłu na to, co bym mogła zrobić jak już zdecyduję się „zaistnieć” w internecie. Ta druga rzecz została do teraz, bo nie potrafię jednoznacznie powiedzieć co będzie na tym „blogu” :) Będę wstawiać to, na co w danym momencie mam wenę, czas albo chęci :D Jednak z tą pierwszą rzeczą troszkę się zmieniło. A to za sprawą jednego zdjęcia, a za nim poszła juz lawinka (bo lawiną tego raczej nie nazwę) kliknięć. A zaczęło się tak niewinnie..
Pomimo wakacji muszę uczyć się na egzamin z anatomii. W przerwie między budową wątroby konia a krowy weszłam na swojego Instagrama i przeglądając najnowsze zdjęcia zobaczyłam zdjęcie jednej z aktorek i tancerek młodego pokolenia z Łukaszem Jakóbiakiem. Podpis zachęcał do obejrzenia wywiadu tejże tancerki/aktorki w 20m2. Kilka razy spotkałam się z nazwiskiem pana Łukasza, ale nie zagłębiałam się nigdy w to co robi i czym się zajmuje. Aż do tego dnia… Obejrzałam wywiad, od początku do końca, później kolejne wywiady Jakóbiaka i między wywiadami zobaczyłam odnośnik do filmiku nie pamiętam pod jakim tytułem, ale dobrze pamiętam jego selfie z Lady Gagą. Stwierdziłam, że muszę zobaczyć, czy miał z nią wywiad, czy to nie przypadkiem fotomontaż. I to właśnie ten filmik sprawił, że założyłam tego „bloga”.
Mówił on tam tyle wspaniałych i motywujących rzeczy, że już nigdy chyba nie będę patrzeć tak samo na moje marzenia i to co robię w życiu. Każdej osobie, która z natury jest osobą niepewną siebie i swoich działań, aby obejrzała ten filmik i zaczęła wierzyć, że wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba bardzo chcieć, żeby ostatecznie to osiągnąć i mieć satysfakcję, że się dało radę.
Tym optymistycznym akcentem kończę moją pisaninę.. Anatomia czeka i żeby mieć fajne 2 tygodnie w Grecji niestety trzeba się przyłożyć i nauczyć się jak najwięcej do tego czasu...
Do później <3 :*